Projekt Comenius

Zjednoczeni w Europie przez tradycję i kulturę
  • O projekcie
  • Oficjalna strona projektu
  • Zespół Comenius
  • Konkursy
  • Działania
  • Wizyta w Bułgarii
  • Wizyta w Belgii
  • Wizyta na Litwie
  • Wizyta w Hiszpanii
  • Wizyta we Włoszech
  • Wizyta w Polsce
  • Galeria
  • Napisz do znajomych
  • Kontakt

Wizyta w Belgii

Picture
Drugie spotkanie międzynarodowego projektu Comenius „Zjednoczeni w Europie przez tradycję i kulturę”, w którym uczestniczyli przedstawiciele Gimnazjum Językowego we Wschowie, odbyło się w dniach od 10 do 15 stycznia 2011, na terenie miasteczka Eklo w Belgii. Miejscowość jest niewiele większa od naszego rodzinnego miasta a jednak zupełnie odmienna pod względem architektonicznym, z wąskimi ceglanymi kamieniczkami, niewielkimi domami i wspaniałym kościołem St-Vincentus górującym nad miastem.

Uczniowie do udziału w wyjeździe zostali wytypowani na podstawie konkursu sprawdzającego ich zdolności muzyczne, ponieważ jedną z atrakcji pobytu był konkurs Eurosong na bożonarodzeniową piosenkę lub kolędę. W wyjeździe uczestniczyli: Ewa Majer, Maciej Grys i Tomasz Marcinkowski, a opiekę nad nimi sprawowała p. Natalia Przyjemska oraz p. Anna Walkowska.

Wizyta w Eklo była wypełniona licznymi atrakcjami. Szkoła partnerska wywarła na nas duże wrażenie z uwagi na swój rozmiar i ogromną liczbę uczniów, nieporównywalną z naszym gimnazjum.

Pierwszego dnia uczniowie mieli okazję nauczyć się pięknych belgijskich tańców ludowych. Była to dla nich doskonała okazja do zapoznania się z miejscową młodzieżą i nawiązania nowych znajomości. Bardzo ciekawa była też wizyta w ratuszu, gdzie przywitano nas bardzo ciepło. Niektórzy z nas mieli także okazję zostać „przepieczonym”, co - jak głosi miejscowa legenda - ma pozwolić na wyzbycie się złych nawyków i stanie się lepszymi ludźmi. Mogliśmy także posłuchać muzyki folkowej granej na dudach i hurdy-gurdy (niemal zapomnianym już instrumencie). Po koncercie zaproszono nas do tradycyjnej gry o nazwie krulbol, która okazała się bardzo wciągająca.

Drugi dzień naszej wizyty upłynął na zwiedzaniu Gentu – pięknego miasta z licznymi zabytkami. Duże wrażenie wywarł na nas doskonale zachowany średniowieczny zamek Gravensteen ze wspaniałą wystawą broni i zbroi oraz narzędziami tortur używanymi w średniowieczu. Udało nam się także zobaczyć przepiękną gotycką katedrę St-Baafs ze wspaniałym zbiorem utensyliów kościelnych i jednym z najcenniejszych belgijskich dzieł sztuki – obrazem „The Adoracion of the Mystic Lamb” autorstwa braci Van Eyck z 1432 roku. Natomiast miejscem uznanym przez uczniów za najbardziej interesujące było Muzeum Przemysłu i Tkanin (Museum of Industrial Archaeology and Textile), które pozwoliło nam zajrzeć w przeszłość Gentu i jego okolic. Patrząc z perspektywy przemysłu, który kształtował ten region i prowadził do jego rozwoju, przeszliśmy drogę od prymitywnych narzędzi używanych w początkach istnienia miasta po czasy współczesne z zaawansowaną techniką. Był też oczywiście czas na spokojny spacer ulicami miasta i wizytę w jednej z licznych chocolaterii… bo w końcu jak można odwiedzić Belgię i nie skosztować pysznych belgijskich czekoladek?

Ostatniego dnia pobytu w Eklo mieliśmy okazję zaprezentować nasz kraj z najlepszej strony, czyli od kuchni. Polskie słodycze i wędliny odniosły oszałamiający sukces. My także mogliśmy zakosztować tradycyjnych potraw innych państw partnerskich, ponieważ każdy kraj przygotował ekspozycję i degustację tradycyjnych przysmaków. Ukoronowaniem pobytu w Belgii był konkurs Eurosong, podczas którego reprezentowali nas uczniowie: Ewa Majer i Maciej Grys. W trakcie imprezy odbyły się także prezentacje tradycji bożonarodzeniowych poszczególnych państw. Dzięki temu mogliśmy dostrzec jak różne – a niekiedy bardzo podobne – są tradycje Świąt Bożego Narodzenia w różnych częściach Europy.

W dniu wyjazdu pojawiła się możliwość zwiedzenia Brugii, z której skwapliwie skorzystaliśmy. To urokliwe miasto jest nazywane belgijską Wenecją z uwagi na liczne kanały urozmaicające krajobraz miasta. Widok wywarł na nas duże wrażenie – mimo, że starówka z licznymi zabytkami jest niewielka, jednak urzeka pięknem architektury.

Pomimo nieustającego deszczu, wspaniała i ciepła atmosfera spotkania w Belgii sprawiła, że wyjazd ten stał się nie tylko okazją do zweryfikowania swoich zdolności językowych, ale także szansą do nawiązania nowych przyjaźni, które – jak mamy nadzieję – przetrwają długie lata.


Relacje uczniów

Maciej Grys:
Po niewielkich problemach z dojazdem do Leszna  [z powodu odwołanego pociągu]  dojechaliśmy pociągiem do Warszawy i udaliśmy się na lotnisko Chopina. Odprawa odbyła się sprawnie i bez przeszkód zajeliśmy miejsca w  samolocie. Lot trwał 2 godziny. Po wylądowaniu w  Brukseli, busem pojechaliśmy na dworzec, skąd dalej pociągiem podróżowaliśmy do Eeklo. Tam czekaliśmy na belgijskie rodziny, u których mieliśmy nocować. Pierwszy przyjechał Jacob z  ojcem, miał problem z wymówieniem mojego imienia, ale po chwili rozmowy w języku angielskim dogadalismy się i pojechałem z nimi. Kiedy zajechaliśmy na miejsce była godz.23:30. Jacob pokazał mi  pokój, a że byłem zmęczony, szybko zasnęlem.

We wtorek rano wstaliśmy wcześnie[7:00] żeby zdążyć na autobus szkolny. Szkoła do której przyjechalismy to jedna z największych szkół w Belgii. Liczy ona 6 tys.uczniów. Po pierwszej lekcji zapoznałem się z niektórymi osobami, którzy przyjechali z róznych krajów m.in. z Turcji, Bułgarii, Rumunii, Hiszpanii, Włoch. Następnie mieliśmy lekcję belgijskich tańców narodowych. Lanch zjedliśmy w szkolnej restauracji. Około południa udaliśmy się do miejskiego ratusza, gdzie oficjalnie nas przywitano. Całe wydarzenie nagrywała belgijska telewizja ''KIOSK''. Spotkanie udokumentowano wspólnym zdjęciem. Ok. godz.15.00 wysłuchaliśmy recitalu organowego w kościele św.Wincentego. Po koncercie wykonawca pozwolił kilku osobom m.in. Jacobowi, zagrać na organach. Następnie poszliśmy do pubu. Tam słuchaliśmy muzyki, jedliśmy dania belgijskie i rozmawialiśmy o sobie i naszych krajach. Belgijska młodzież nauczyła nas nowej gry - ''Krullbola''. Polega ona na tym, żeby ustawić krążek jak najbliżej pala wbitego w ziemię. Po trzech godzinach dobrej zabawy wróciliśmy do naszych ''rodzin''. Podarowałem im pamiątki z Polski, którymi się bardzo ucieszyli.

W środę zwiedzaliśmy piękne miasto niedaleko Eeklo-Gandawę. Znajduje się tam muzeum, w którym zobaczyliśmy takie eksponaty jak: komputery, maszyny do pisania, do szycia. Były to jedne z pierwszych urządzeń w Belgii. Na zwiedzanie mieliśmy bardzo mało czasu i nie zdążyliśmy wszystkiego obejrzeć. Następnie wycieczka nasza udała się do średniowiecznego zamku. Budowla ta zachowana w dobrym stanie, posiada wiele wież, które służyły do obrony i obserwacji. Zachowane też są średniowieczne narzędzia tortur, zbroje rycerskie oraz ówczesna broń. Wszedłem na kilka wież skąd była widoczna piękna panorama miasta. Od godz.12:00 każdy z uczestników wycieczki miał czas wolny. Razem z przyjaciółmi z Polski i Belgi poszliśmy do baru na obiad. Po posiłku chodziliśmy po mieście i po sklepach, gdzie kupiłem dla mojej rodziny pamiątki: Pralinki-słynne czekoladki belgijskie. Powrót do Eeklo był o godz.18:00. Każdy z nas udał się do rodzin zaprzyjażnionych. Tam czekała już na nas cała rodzina Jacoba- ciocie, wujkowie, rodzice i rodzeństwo [razem 7 osób]. Zostałem przedstawiony i usiedliśmy do wspólnej, uroczystej kolacji. Póżniej graliśmy w karty.

W czwartek 13.01 po śniadaniu pojechałem z Jacobem do szkoły na dwie lekcje: matematykę i język niemiecki. Ponieważ nie rozumiałem wykładów zajęcia wydawały mi się nudne. Po lekcjach szkolnych poszliśmy do muzeum w Eeklo. Kiedy wróciliśmy  zjedliśmy lunch i razem z grupą polską przygotowaliśmy wystawę o naszym kraju. Na naszym stoisku znalazły się polskie krówki i kabanosy. Produkty te wszystkim bardzo smakowały i cieszyły się powodzeniem. Zrobiliśmy też gazetkę o Polsce, na której znalazła się mapa Polski, strój ludowy oraz pocztówki z Polski. Z ciekawością oglądaliśmy też wystawy innych krajów i kosztowaliśmy ich narodowych specjałów. W innym budynku szkoły wyświetliliśmy film o polskich tradycjach związanych ze świętami Bożonarodzeniowymi. Ewa na gitarze, a ja na klarnecie wykonaliśmy kolędy. O 22:00 wróciliśmy do domów, gdzie niestety trzeba było się szykować do drogi powrotnej.

W piątek rano pożegnaliśmy się z rodzinami, podziękowaliśmy za miłą gościnę i udaliśmy się na stację. Pojechaliśmy do miasta Brugge. Znajduje się tam wiele zabytków. Na ulicach można zauważyć bardzo dużo herbów, pomników, budynki wykończone złoceniami. Świadczy to o bogactwie i gospodarności Belgii. Na rynku pięknie prezentują się kolorowe kamieniczki. Zwiedziliśmy też kościół. Ok. godz 17:00 byliśmy na lotnisku w Brukseli i po odprawie polecieliśmy do Warszawy. Na miejscu byliśmy o 22:50, zmęczeni pojechaliśmy taksówką do hotelu. W sobotę o godz.10:00 wyjechaliśmy z Warszawy a do domu dotarliśmy szczęśliwie i pełni wrażeń ok. godz.16:00       

Wyjazd do Belgii był dla mnie jednym z ciekawszych wydarzeń w moim życiu. Poznałem wielu wspaniałych ludzi. Rodzina, w której mieszkałem okazała się bardzo sympatyczna, a Jacob choć starszy odemnie o 3 lata, był świetnym kolegą i szybko się dogadaliśmy. Mamy wspólne zainteresowania i mam nadzieję, że będziemy nadal utrzymywać kontakty. Belgia jest bardzo czystym i zadbanym państwem. Poznałem mnóstwo ciekawych zabytków. Spodobał mi się belgijski taniec, którego dość szybko się nauczyłem. Potrawy nie zawsze mi smakowały, ale kolacja u rodziny była wyśmienita. Na wycieczkach wszystkim dopisywał dobry humor i wszyscy dobrze się bawiliśmy. Szkoda tylko, że tak krótko.
  
                                   


Ewa Majer:
W poniedziałek, 10 stycznia 2011 roku odbyła się wycieczka szkolna w ramach projektu Comenius. Z naszej szkoły do Belgii poleciało trzech uczniów i dwie nauczycielki. Podróż rozpoczęła się o godzinie 7:30 i trwała cały dzień.
 Wieczorem trafiliśmy do rodzin, u których mieszkaliśmy podczas naszego pobytu w Belgii. We wtorek rano pojechaliśmy do szkoły. Wszyscy ciepło nas przywitali i oprowadzili nas po szkole. Składa się ona z kilu dużych budynków, jest ładna i zadbana. Usiedliśmy w bibliotece, pokazali nam krótki film o Belgii. Od godziny 10:00 do 12:00 wszyscy nauczyciele mieli spotkanie a my uczyliśmy się tańczyć narodowe tańce belgijskie. Wszyscy się świetnie bawiliśmy i mieliśmy okazję do zaprzyjaźnienia się.Po nauce wszyscy poszliśmy na lunch a następnie do ratusza gdzie nas oficjalnie przywitali oraz przybliżyli nam tradycje i legendy związane z Eeklo. Zostaliśmy zaproszeni na koncert organowy do miejscowego kościoła, a następnie do restauracji. Mieliśmy czas aby ze sobą porozmawiać. Uczyliśmy się nawzajem języków, przy okazji słuchaliśmy muzyki i jedliśmy tradycyjną belgijską potrawę. Pod wieczór udaliśmy się pabu i graliśmy w krulbol. Podzieliliśmy się na czteroosobowe drużyny, i zaczęliśmy naukę. Nie wszystkim się udawało ale mimo to świetnie się bawiliśmy.
Następnego dnia pojechaliśmy zwiedzać Gent. Jest to piękne miasto. Byliśmy w interesującym muzeum technicznym, u którym mieliśmy okazję zobaczyć jak kiedyś wyglądały klasy w szkole i kina. Były tam również krosna, i stare telewizory oraz wiele innych rzeczy, których dawniej używali ludzie. Później poszliśmy do zamku, była tam sala ze zbrojami i mieczami rycerskimi, sala tortur oraz punkt widokowy, z którego było widać całe miasto. Mieliśmy dużo wolnego czasu, który spędziliśmy wspólnie z naszymi nowymi przyjaciółmi.Poszliśmy razem na obiad do restauracji, kupiliśmy belgijskie pralinki i chodziliśmy po sklepach. O godzinie 18:00 byliśmy już z naszymi rodzinami, wszyscy się bardzo z nimi zaprzyjaźniliśmy i do teraz utrzymujemy z nimi kontakt.
Czwartek to był nasz ostatnie dzień w Belgii. Byliśmy na dwóch lekcjach, a następnie udaliśmy się do miejscowego muzeum. Zobaczyliśmy tam jak dawniej żyli ludzie dawno temu na terenie Belgii.O godzinie 12:00 zjedliśmy lunch u szkolnej restauracji i udaliśmy się szykować gazetkę na temat Polski i Wschowy oraz przyszykowaliśmy tradycyjne polskie jedzenie. Podczas noworocznej zabawy dla pracowników szkoły, ludzie mogli spróbować dań z różnych państw. O godzinie 19:00 były pokazywane nasze filmy oraz uczniowie z każdego państwa przedstawiali kolędy. Wieczorem wszyscy uczniowie udali się na imprezę pożegnalną. W dzień wyjazdu zwiedziliśmy piękne miasto, Brugię. Następnie udaliśmy się w długą podróż do domu.


Create a free website with Weebly